Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   mnich_Ekologii   SERWAL czyli sienkiewiczowski WOBO
9

SERWAL czyli sienkiewiczowski WOBO

SERWAL czyli sienkiewiczowski WOBO
oprac. Michał Zarzycki

Zwierzęta Afryki pod ochroną - Serwal

Serwal (Leptailurus serval lub Felis serval) to gatunek drapieżnego ssaka z rodziny kotowatych, wysokiego na 60 cm, o długości ciała około 1 metr z czego na ogon przypada 40 cm. Masa ciała to 9 -18 kg. Jest spotykany w całej Afryce na południe od Sahary: Namibię, północną Botswanę, Mozambik, Zimbabwe, Kenia.

Dawniej serwal był obiektem polowań z uwagi na cenne futro tak więc liczba okazów znacznie się zmniejszyła. Niegdyś zamieszkiwał również okolice gór Atlas w północno-zachodniej Afryce. Nie widziano go tam już od 20 lat. Mimo to występuje jeszcze dość licznie.

Serwal najchętniej żyje na terenach porośniętych wysoką trawą (głównie obszary stepowe) i w lasach górskich. Widziałem go pod Mount Kenya (5199 m.n.p.m.) - na poziomie 2195 m n.p.m. o współrzędnych 37'19'' E (stopni długości geograficznej na wschód) i 00'19'' S (stopni szerokości geograficznej na południe) - czyli praktycznie na równiku.

Wybiera miejsca z łatwym dostępem do wody. Nie występuje w lesie tropikalnym ani na terenach pustynnych, ponieważ jest tam dla niego za gorąco. Staje się coraz rzadszym gatunkiem i stąd jest pod ochroną.

Obecnie jest chroniony przepisami Konwencji Waszyngtońskiej (CITES). Pod ochroną znajduje się 13 podgatunków (w tym jeden jest na granicy wymarcia), ale tylko w 9 na 41 krajów, w których występuje serwal, obowiązuje całkowity zakaz polowania. Chociaż jest objęty ochroną, w większości krajów nie przestrzega się zakazu polowania na tego pięknego kota.

Czym było "wobo" opisane w powieści pt.: „ W pustyni i w puszczy”?

W książce „ W pustyni i w puszczy” , H.Sienkiewicz pisze, że wobo to szare zwierzę wielkości tygrysa, z rodziny kotów. Zostało dokładnie opisane, gdyż to kolejne zwierzę - napastnik, którego dzieci - Nel i Staś - napotkały na swojej drodze. Nel natknęła się na nie zbierając kwiatki, prawdopodobnie uratowało ją to, że była białą dziewczynką o jasnych włosach. Kot, przyzwyczajony do widoku Murzynów, dość długo się czaił, bacznie obserwując przerażoną dziewczynkę. Uratował ją Staś, który miał dość czasu, by dokładnie wycelować i strzelić. Serwal wyglądał tak: „(…) przechodził rozmiarami nawet lamparta. Połowa jego skóry była usiana centkami barwy kasztanowej, ale głowę miał od lamparta węższą, co czyniło go podobnym nieco do wilka, nogi wyższe, łapy szersze i olbrzymie oczy”.

Wobo to nic innego jak serwal.

Jest kotem średniej wielkości. Ma smukłe ciało osadzone na długich kończynach. Na małej głowie, osadzonej na długiej szyi, znajdują się duże uszy, które wychwytują każdy dźwięk. Sierść serwala jest jasnożółta, ozdobiona czarnymi centkami. Dość krótki, sięgający pięt ogon zdobią czarne plamki i pierścienie. Nogi serwala przypominają kończyny geparda, ale mają inne zadanie do spełnienia. Są one stosunkowo najdłuższe w stosunku do wielkości ciała u kotów. Gepard posiada długie kości przedramienia, które sprawiają, że jest świetnym sprinterem. Serwal za to ma długie stopy, co czyni z tego kota wspaniałego skoczka a także zwiększa zakres widoczności w bardzo wysokich trawach, w których czuje się zdecydowanie najlepiej.

Czym się żywi serwal?

Serwal jest aktywny głównie nocą. Na krótkich dystansach może rozwijać dużą szybkość, ale nie goni za ofiarą, lecz atakuje z ukrycia. Dobrze wspina się na drzewa i jest świetnym skoczkiem - wyskakuje w górę na wysokość 2-3 m aby złapać nisko lecącego lub siedzącego na drzewie ptaka. Żywi się gryzoniami i innymi drobnymi kręgowcami (zające, wiewiórki, góralki, kretoszczury), a także ptakami (bażantami, flamingami, wikłaczami czerwonodziobymi, cyraneczkami), łowi ryby i nie gardzi małymi gadami i płazami oraz owadami. Dietę uzupełnia świeżą trawą i owocami. Poluje prawie wyłącznie z ziemi. Atakuje skacząc wysoko, odrywając wszystkie 4 kończyny. Skacze także w celu wypłoszenia zwierzyny z gęstej roślinności. Gdy poluje na większą zwierzynę to atakuje wszystkimi czterema kończynami, gryzie i odskakuje. Serwal, aby zdobyć pokarm potrafi nawet kopać aby wyjąć ofiarę z podziemnego tunelu (np. po kretoszczura).

Sewral - samotnik

Prowadzi samotniczy tryb życia. Samce mają zazwyczaj większe rewiry niż samice. Zdarza się, że terytoria kilku kotek nakładają się na siebie, jednak rzadko można spotkać dwa dorosłe osobniki chętnie przebywające ze sobą. Terytorium samca może nakładać się na rewiry kilku samic. Granice są utrzymywane przez częste znakowanie zapachowe i drapanie pni. Komunikują się za pomocą ostrych krzyków, warczenia, syczenia i mruczenia. Serwal na wolności żyje do 17 lat zaś w niewoli dożywa 23 lat.

Ciekawostka

Czy wiesz, że… kot ten łatwo daje się oswoić i niektórzy ludzie trzymają serwala jako zwierzęta domowe?

Ludzie tworzą hybrydy serwali z kotami domowymi. Nie jest on tępiony przez miejscowych, nieraz jest wręcz mile widziany jako tępiciel gryzoni. Wyhodowano nawet nową rasę kota domowego pochodzącą z krzyżówki z serwalem. Czy znasz kogoś kto ma w domu takiego kota - serwala?


Moje spotkanie z „WOBO”

Afryka, hotel Serena Mountain Lodge pod „Mount Kenya”. Ten hotel jest położony u stop góry Mount Kenya. Jest to hotel 4-5 poziomowy. Z dużych widokowych okien i tarasów, można zobaczyć staw, do którego cały czas w dzień i w nocy, podchodziły zwierzęta np. guźce, bawoły i różne antylopy.

Serwal też tam przychodził, lecz nie podczas dnia tylko podczas nocy. Kiedy każdy śpi, serwal przychodzi do specjalnej platformy - drewnianej wieży, na której jest pozostawione dla niego mięso. Nasz pokój miał duże panoramiczne okno i znajdował się tuż obok wieży . Dzięki temu mieliśmy doskonały punkt obserwacyjny. Ok. 3-4 godziny w nocy coś nas obudziło – popatrzyliśmy przez okno. Zastaliśmy serwala jak konsumował mięso. Serwal potrafił się dobrze wspiąć po drewnianej drabince na wysoką platformę ok. 10-12 metrów. To bardzo sprytne zwierzę, potrafi świetnie widzieć w nocy i ma doskonały węch.

Kiedy jechałem do Keni, nie miałem pojęcia, że istnieje taki dziki kot jak serwal. Nauczyłem się wiele podczas wyprawy i mogę powiedzieć jedno - PODRÓŻE KSZTAŁCĄ!


Blisko 100- letni hotel Serena Mountain Lodge jest położny na wysokości 2194 m n.p.m. na zboczach góry Kenia.
W otoczeniu lasów deszczowych to idealne miejsce na odpoczynek lub nasłuchiwanie odgłosów Afryki i obserwację zwierząt z tarasu hotelowego, Często widoczne są m.in. słonie, nosorożce, bawoły i inne.
Nie bylo tu zbyt gorąco, a noce były dość chłode.

Zapraszam na film z podróży:
Film z Safari z Kenii (luty/marzec 2010) >>

Pozdrawiam
Michał Zarzycki

http://www.michalzarzycki.pl/

====

P.S.
Z góry dziękuję za Twój komenatrz - będę wdzięczny za wzięcie udziału w dyskusji niżej.


MOJE BLOGI:

KIBOKO - "rzeczny koń" Afryki

Pierwszy dzień listopada >>

W królestwie słoni >>

Kochane Żyrafy z Kenii >>

Pierwszy człowiek na Ziemi pochodził z okolic jeziora Turkana >>

Czy można zaobserwować Pole Magnetyczne Ziemi?

Ciekawe i polecane blogi innych:

Indianie Uros z trzcinowych wysp jeziora Titicaca>>

Kanion Antylop - raj dla fotografików >>

Ten wpis czytano 12912 razy.
Witaj..Bardzo ciekawe rzeczy... a film świetny!!! Pozdrawiam
Elwira Wisniewska - Poniedziałek, 20 Grudzień 2010 00:17
Dodałem tu film - zapraszam :)
Michał Zarzycki - Niedziela, 19 Grudzień 2010 22:53
Serwal jak wszystkie koty jest fascynującym zwierzęciem. Masz Michał dużo szczęścia, że dane Ci było tyle pięknych i ciekawych rzeczy zobaczyć na tej naszej przepięknej planecie. Ale najpiękniejsze jest to, że potrafisz to wszystko chłonąć,wnioskować i w umyśle przetwarzać. Potrafisz mądrze zapisać, przekazać i podzielić się z innymi żeby ich wzbogacić w wiedzę i uczucia, bo przecież mało kto może na własne oczy te wszystkie cudeńka oglądać.Jesteś wspaniałym chłopcem który właściwie wykorzystuje swoją mózgownicę.Brawo.
Ewa - Poniedziałek, 01 Listopad 2010 19:45
to świetny tekst. ja co tydzień z dzieciakami jestem w zoo a dziś własnie najdłużej zatrzymaliśmy się przed klatką serwala.Przepiękne ma uszy. Dzięki za ten tekst, bo wiem już więcej. Ale ten kot w zoo jest z przemytu,i zastanawiam sie kto i dlaczego przemyca takiego kota. Czy tylko po to żeby go oswoić?
Jan - Poniedziałek, 01 Listopad 2010 00:55
A może ktoś ma takiego "kotka" w domu?
Renata Zarzycka - Niedziela, 31 Październik 2010 02:12
Hejka, dzięki za ostatni, życzliwy komentarz.
Bardzo fajny popularno naukowy wpis, ten i poprzednie;)
Apropo "Królestwa Słoni" to dzisiaj założyłem nową galerię wraz z opisem - Tytuł jest niestety adekwatny do problemu "Zabić Śłonia" ale cóż, nie wszystko na tym świecie to pozytywy, myślę że Cie zainteresuje.

pzdr.
olek-mirek - Piątek, 29 Październik 2010 11:44
Kolejny profesjonalny blog, aż miło poczytać ... !!!
Radosław Walkowiak - Poniedziałek, 25 Październik 2010 16:56
Kawal pracy i wspniale efekty dzielenia sie z czytelnikami swoimi wrazeniami, radoscia z podrózy i informacjami - tak trzymaj!
Renata Zarzycka - Niedziela, 24 Październik 2010 18:55
serwal to jeden z moich ulubionych afrykańskich kotów, został tu bardzo ciekawie opisany
Ania - Niedziela, 24 Październik 2010 16:37