Paraty - Wenecja wschodniej Brazylii
Paraty (czyt. Paraczi) w języku Indian znaczy "spotkanie wody z morzem". W języku portugalskim "Para ti" oznacza "dla Ciebie"
Paraty to bardzo stare miasteczko - jedno z pierwszych na kontynencie Ameryki Południowej, leżące u wybrzeża Oceanu Atlantyckiego. W 1530 roku przybyli tu Portugalczycy i zbudowali kościół. Z okolicznymi Indianami żyli w zgodzie. Początki Paraty sięgają lat 1530 – 1560. Niegdyś stanowiło ważny port. To tutaj prowadził przez góry szlak z okręgu Minas Gerais (Mina tzn. z portugalskiego: kopalnia ) i miasta Ouro Preto co oznacza "Czarne złoto". Miejscowość stała się głównym przystankiem na szlaku komunikacyjno-handlowym prowadzącym z Sao Paulo do Rio de Janeiro.
W czasach kolonialnych Paraty było ważnym portem, skąd eksportowano z Brazylii przez 60 lat złoto, a później przez kolejne 50 lat kawę i tytoń. Złoto i inne cenne kruszce (srebro) oraz kawa o tytoń płynęły stąd do Portugalii. To tu w Paraty do dzisiaj żyje potomek korony dawnego króletwa Portugalii, którego dziadek - Pedro II (Piotr II) był w Brazylii ostatnim cesarzem. Wnuk cesarza jest fotografem i mieszka w pięknej willi nad zatoką, na której widnieje znak z czasów świetności korony portugalskiej.
Do dzisiaj miasto to posiada jeden z największych brazylijskich kompleksów architektonicznych z XVIII wieku z wieloma domami, kościołami, fortami i urokliwymi uliczkami z oryginalnego kamienia.
Magiczne miasteczko Paraty, znajduje się tylko 2 godziny drogi od Rio de Janeiro (270 km). My przyjechaliśmy tutaj z Angry - portu rybackiego, gdzie kilka dni wypoczywaliśmy w pięknym kurorcie.

Dlaczego Wenecja?
To proste. Miasteczko zaprojektowano tak, aby można było korzystać z jego ulic kiedy następuję odpływ - kiedy opada woda i cofa się do zatoki. Natomiast 2 razy dziennie woda podnosi swój poziom o kilka centymetrów - następuje przypływ wody. Dzięki temu woda wdziera się specjalnymi kanałami do miasteczka na nisko zaprojektowane w tym celu uliczki tak, aby zmyć wszystkie zanieczyszczenia.
W ten sposób wykorzystując naturalne przypływy i odpływy wód morskich, już kilka wieków temu zaprojektowano i zbudowano ekologiczne oczyszczanie miasta. Dzięki temu w czasach jego świetności XVII - XVIII wieku, całe miasteczko było zawsze czyste. Chodniki zostały zbudowane wyżej i można było po nich chodzi.
Ciekawostka
Pływy morskie (przypływy i odpływy) to regularnie powtarzające się podnoszenie i opadanie poziomu wody w oceanie. Wywołuje je zjawisko pływowe, którego przyczyną są siły grawitacyjne Księżyca i Słońca oraz powodowane są również przez siłę odśrodkową wywołaną obrotem Ziemi wokół własnej osi.
Na początku XVII wieku, nie korzystając z wyrażeń matematycznych – pływy opisał Galileusz. W 1687 r. zjawisko pływów zostało po raz pierwszy matematycznie opisane przez Isaaca Newtona.
Przeciętny czas między kolejnymi przypływami wynosi 12 godzin i 27 minut. Zależy od ukształtowania akwenu, a także pory roku oraz pory dnia, dlatego też nie da się wyznaczyć stałych godzin przypływu i odpływu w danym miejscu.
Zapomniane na ponad 100 lat
Przez ponad 100 lat Paraty zostało zupełnie odcięte od świata i zapomniane. Wczesniej towary srpowadzano do portu Paraty ścieżką prtzez lasy i góry. W połowie XIX wieku ropoczęto budowę dróg i linie kolejową w celu transportu produktów rolnych oraz złota i kamieni szlachetnych. Jednak pierwszą drogę oraz tory kolejowe zbudowano z dala omijając miasto powodując odcięcie miasta od świata. Lata świetności Paraty skończyły się. To pozwoliło na zachowanie dawnej kultury, czystej tradycji i architektury starych domów oraz ulic miasta. Dopiero w latach ok. 1950 dotarła tutaj pierwsza droga i cywilizacja, odkrywając Paraty na nowo - tym razem dla turystyki.
Dzięki zapomnieniu, dziś możemy się cieszyć pięknem, surowością i niezwykłymi klimatami miasteczka sprzed kilku epok, którego nie zniszczył czas i współczesne wpływy.
Zapraszam na prezentację galerii z waznego niegdyś, historycznego portu Brazylii - Paraty.
Jeśli masz trudności z otworzeniem prezentacji, kliknij w link tutaj>>
Turystyczna " PERŁA W KORONIE"
Chodząc po starym centrum Paraty mamy wrażenie, jakbyśmy przenieśli się w czasie, do dawnej kolonialnej przeszłości Ameryki Południowej. Na wielu uliczkach nie można poruszać się samochodami ani parkować z uwagi na zachowanie starych klimatów historycznych miasta. Uliczki w Paraty są brukowane. Każda z nich kryje wiele niespodzianek – urocze, zabytkowe kamieniczki z okresu kolonialnego, galerie sztuki, sklepy z rękodziełem oraz wyśmienite restauracje serwujące dania miejscowej kuchni.
Na nas czekała również wspaniała niespodzianka. W jednej z restaracji spotkaliśmy wspaniałego muzyka. Grał na gitarze klasycznej. Była ona wyjątkowa - zawierała aż 7 strun a nie 6. Podczas obiadu przygrywał nam Axel Giudice, znany artysta brazylijski. Posłuchajcie sami.
Do dziś zachował się wyjątkowy układ miasteczka wyznaczany przez trzy kościoły (oddzielnie dla Murzynów, wyzwolonych Mulatów i białych). Miasteczko to jest wpisane na listę zabytków kultury narodowej Brazylii a od 2011 ma znaleźć się na liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO.
Pozdrawiam
Michała Zarzycki
http://www.michalzarzycki.pl/

Michał wraz z mistrzem gitary klasycznej Axel Giudice
Ciekawe i polecane blogi o innej tematyce >>>
Proszę klikij LUBIĘ TO na profilu BLOG michalzarzycki.pl >>

Dziękuję







Dzialo sie to dlatego gdy piraci atakowali miasteczko nie mogli tak naprawde nikogo zastrzelic i miejscowi mieli czas aby uciec i sie schowac ;)
Oki, nie wymadrzam sie. Jestem teraz w Rio de Janeiro a wiec pora wstac i pozwiedzac te okolice. Pozdrawiam :)
Gratuluje.To niesamowity pomysł by tak zaprojektować miasto by oczyszczało je morze...
Paraty to piękne miasteczko, ma swoje klimaty. Mieszkają w nim wspaniali ludzie i zdolni artyści jak Axel Giudice - niezwykły muzyk, wirtuoz gitary klasycznej w spejalności. A właściwie ile strun ma jego gitara? Przeważnie powinna mieć ze 6 a ta ma więcej. Doliczyliście się strun na filmie?
Pozdrawiam - życzę radości poznawania i dalszych wspaniałych wypraw ;))