Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   mnich_Ekologii   Międzynarodowy Dzień Książki Dla Dzieci
1

Międzynarodowy Dzień Książki Dla Dzieci

„Ilekroć odłożywszy książkę, snuć zaczniesz nić własnych myśli, tylekroć książka cel zamierzony osiąga” – Janusz Korczak

Jest na świecie wiele pięknych bajek i baśni dla dzieci. Jedna z najpiękniejszych jest  polska bajka – Król Maciuś I ( Pierwszy) – Janusz Korczak

Król Maciuś I ( Pierwszy),,Król Maciuś Pierwszy” to chłopiec, który został Królem. Podobnie jak wychowankom domów dziecka Korczaka – nie miał rodziców -  zmarli jego rodziców. Chciał dobrze rządzić krajem, więc dawał dzieciom to, o co prosiły w listach. Dorośli chcieli papierosy lecz Maciuś mówił im, że dzieci nie mają pieniędzy, a oni tak, więc mogą sobie kupić. Na początku tej lektury było dużo mowy o wojnie, na którą Maciuś uciekł z Felkiem. Był to jego kolega, z którym pisał listy. Król wiele podróżował do innych królów, np. do króla Bum-Druma, władcy ludożerców. Dał Maciusiowi dużo złota na jego nowe reformy. Król Bum-Drum był bardzo bogaty i za naszyjnik dawał nawet garść pieniędzy. Po powrocie z Afryki wprowadził dwa parlamenty: jeden dzieci a drugi dorosłych. Dzieci pisały własną gazetę i miały własnych ministrów – tak jak w domach dziecka, które prowadził Korczak. Powstało zoo, fabryka łyżew, cukierków i czekolady. Maciuś podpisał podsunięte mu papiery, które prowadziły do kolejnej, przegranej, wojny. Trzej królowie wysłali go na bezludną wyspę.
Autor chciał utożsamić sytuacje swoich wychowanków z domów dziecka z życiem dzieci w tej bajce. Chce nam powiedzieć, że gdy ma się władzę, nie jest łatwo – jest trudno. Uczy nas odpowiedzialności, samodzielności, kreatywności, tolerancji i współpracy z rówieśnikami.

Cytaty Janusza Korczaka

Oto kilka wspaniałych cytatów o dzieciach Janusza Korczaka:

Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat.

Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy.

Dzieci stanowią dużą odsetkę ludzkości, ludności, narodu, mieszkańców, współobywateli – stali towarzysze. Były, będą i są.

Wychowanie dziecka to nie miła zabawa, a zadanie, w które trzeba włożyć wysiłek bezsennych nocy, kapitał ciężkich przeżyć i wiele myśli…

Nie – czy mądre, raczej – jak mądre.

Dziecko nie jest głupie, głupców wśród nich nie więcej niż wśród dorosłych.

Dzieci nie są głupsze od dorosłych, tylko mają mniej doświadczenia.

Dzieci – to przyszli ludzie. Więc dopiero będą, więc jakby ich jeszcze nie było. A przecież jesteśmy: żyjemy, czujemy, cierpimy.”

Czy oddajesz dziecku, co od rodziców wzięłaś, czy tylko pożyczasz, by odebrać, zapisując skrzętnie i obliczając procenty?

Dziecko jest istotą rozumną, zna dobrze potrzeby, trudności i przeszkody swojego życia. Nie despotyczny nakaz, narzucone rygory i nieufna kontrola, ale taktowne porozumienie, wiara w doświadczenie, współpraca i współżycie.

Dobry wychowawca, który nie wtłacza a wyzwala, nie ciągnie a wznosi, nie ugniata a kształtuje, nie dyktuje a uczy, nie żąda a zapytuje – przeżyje wraz z dziećmi wiele natchnionych chwil.

W zmęczeniu hartuję się i dojrzewam.

Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli, a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.

Młodzi mają różne własne sprawy, własne zmartwienia, własne łzy i uśmiechy, własne młode poglądy i młodą poezję. Często ukrywają przed dorosłymi, bo się wstydzą, nie ufają, bo boją się, żeby się z nich nie śmieli.

Powiadacie:
– Nuży nas obcowanie z dziećmi.
Macie słuszność.
Mówicie:
– Bo musimy się zniżać do ich pojęć. Zniżać, pochylać, naginać, kurczyć.

Mylicie się. Nie to nas męczy. Ale – że musimy się wspinać do ich uczuć. Wspinać, wyciągać, na palcach stawać, sięgać. Żeby nie urazić.

Mówiłem nie do dzieci, a z dziećmi, mówiłem nie o tym, czym chcę, aby były, ale czym one chcą i mogą być.

Jeśli są wyrazy, o których boisz się mówić, co zrobić z czynem, który mogą popełnić? Wychowawca nie może bać się ani słów, ani myśli, ani czynów dzieci.

Szkoła winna być kuźnicą, gdzie wykuwają się najświętsze hasła [...] – ona najgłośniej wołać winna o prawa człowieka, piętnować najśmielej i najbezwzględniej to, co jest w nim [życiu] zabagnionego.

Inne wpisy na temat Janusz Korczak:

„CZYTAJMY KORCZAKA” – Konkurs Pięknego Czytania >>

KRÓL DZIECI – Janusz Korczak>>

 

Ten wpis czytano 4789 razy.
Gratuluję wygranej w konkursie szkolnym "Czytajmy Korczaka" i zycze powodzenia w międzyszkolnym konkursie oraz zdobycia nagrody która zawiera również odwiedziny i rozmowę z laureatami w rzeszowkskim radio.

Powodzenia w ładnym czytaniu fragmentów Król Maciuś Pierwszy :)
Renata Zarzycka - Czwartek, 12 Kwiecień 2012 10:56