Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   mnich_Ekologii   Coati z rodziny szopów
8

Coati z rodziny szopów

Moje spotkanie z koatim było zabawne i pozostawiło sympatyczne wspomnienia.

Coati
(czytaj: koati) jest dobrze znany w Brazylii. Jest członkiem rodziny szopów. Jest to ssak drapieżny z rodziny szopowatych, występuje w dużych stadach.

Mieszka w lasach Ameryki Południowej. Nie występuje w wysokich górach Ameryki Południowej – w Andach. Nie widziałem go nigdzie indziej w Brazylii, ani w Amazonii, ani w parkach Rio de Janeiro, ani w pięknej okolicy wypoczynkowej Angra. Spotałem go dopiero w Brazylii południowej - na granicy argentyńsko-brazylijskiej nad wodospadami "Iguacu".

Coati ok. 30 cm (12 cali) wysokości w kłębie i ważą od 3 do 8 kg, o wielkości takiej samej jak kot domowy. Samce mogą stać się prawie dwa razy większi niż kobiety i mają duże, ostre kły i ostre pazurki. :D

Ma krótkie łapy . Ubarwienie sierści koati jest żółtobrązowe do rudego. Ma pysk w formie ryjka - ciemniejszy. Jest długi zakończony ruchliwym nosem.


kliknij w film

Ten zoologia południowoamerykański ssak o ruchliwym ryjku nazywany jest też jako Ostronos koati (Nasua nasua). Wyróżnia się aż trzynaście podgatunków ostronosa rudego. Dorosły coati mierzy ok. 33 do 69 cm od głowy do nasady ogona, który mają tak długi, jak ich ciała. Dodatkowo ozdobny ogon jest puszysty - poprzecznie prążkowany o długości 45–50 cm.

Coati

Aktywny głównie w dzień. Jest wszystkożerny - jada bezkręgowce, drobne kręgowce, ptasie jaja, owoce i bułki od turystów albo ciastka (choć to dla niego jest niezdrowe).

Ciekawostka:
Mięso koati cenione jest przez Indian.


Podziwiając wodospady Iguacu, zobaczyliśmy na drzewie rodzinkę Coatich. Zeskoczyły one do nas i obwąchiwały nas. Moja siostra przykucnęła aby zrobić im zdjęcie. Jeden z nich od razu skoczył na nią i włożył swój ryjek do jej torebki. Wywąchał bułkę, wyciągnął ją i uciekł. Trwało to zaledwie małą chwilkę.

COATI

Trzeba uważać, bo jeśli coati wyczują bułkę albo ciasteczka, to potrafią wysoko skoczyć na plecy prosto do plecaka i nie oderwa swoich ostrych pazurków do chwili, kiedy nie zdobędą tego czegu szukają.
Ogólnie są to miłe zwierzątka, ale trzeba uważać, bo mogą ugryźć lub podrapać - to przecież są drapieżniki.

Pozdrawiam
Michał Zarzycki
http://www.michalzarzycki.pl/

P.S.

Zobacz film z coatim
...

Ciekawe i polecane blogi o innej tematyce >>>

Ten wpis czytano 6144 razy.
Jan Koliba zapomina kto zwyciężył ewolucję. Nie wiem jak by się czuł, gdyby ją zwyciężyły Coati i odganiały go od smakołyków :).
Sądząc po odbudowie stanu zwierzyny, to staje się coraz bardziej synantropijna. I dzik, i lis, i orzeł i wiele wiele innych zaczynają przebywać w pobliżu ludzkich siedzib. Dzięki temu przystosowaniu ich populacje odbudowują się. Jestem przekonany, że ich stan jest zdecydowanie powyżej możliwości zasobności siedliska i środowiska.
Robert Grzeszczyk - Niedziela, 06 Luty 2011 18:25
Michał - bardzo fajna relacja i świetne rewiry.
Unikalne zwierzaczki prezentują się przesympatycznie i jak widać są bardzo inteligentne.
Dzięki za fajna wyprawę.
Jacek Kul - Sobota, 05 Luty 2011 21:29
Co do celowego karmienia zwierząt ciastkami to racja - podobnie jak dla nas ludzi - ciastka są może pyszne, ale w efekcie szkodzą - zaburzają homeostazę organizmu czyli podstawową równowagę kwasowo-zasadową. Jedno ciasko nie zaszkodzi, ale w nadmiarze po wielu miesiącach i latach może być to jedną z przyczyn chorób tak u ludzi jak i u zwierząt.
Renata Zarzycka - Środa, 05 Styczeń 2011 23:32
Filmiki z udziałem tych uroczych zwierzątek są tak fajne że będę je oglądał co jakiś czas na poprawienie nastroju;)Co do wodospadów to już nawet brak słów żeby to skomentować-przyroda potrafi tak pięknie zaskakiwać-jestem pod wrażeniem...
Robert - Piątek, 31 Grudzień 2010 13:51
W wielu parkach na świecie kupuje się specjlaną karmę dla zwierząt. Zapraszam na film z wodospadów Iguacu (Agentyna_brazylia), który tutaj własnie dodałem. Dziękuję za komenatrze i pozdrawiam 
Michał Zarzycki - Piątek, 31 Grudzień 2010 12:47
Faktycznie z Parku wodospadów Iguacu jest zakaz karmienia zwierząt czyli tukanów, papug czy coatich - przewodnik o tym mówi.
Turyści wyjeżdżają z hotelu na cały dzień zwiedzania i często mają ze sobą bułkę na drugie śniadanie albo przegryzkę w postaci paluszków czy ciasteczek.

W 2007 na moich oczach coati wdrapał się jednej kobiecie prawie na głowę , wsadził swój długi ryjek w lekko uchylony plecach, wydarł całe opakowanie ciastek i uciekł. Trwało to może 2 sekundy - nawet nie zdążyliśmy zrobić zdjęć ani sfilmować tej sytuacji. Coati jak małpki chodzą po drzewach i ... po ludziach też, jak tylko wyczują jedzenie. Właściwie to nie można nic jeść spacerując po parku, bo zaraz nie wiadomo skąd przybiegają coati i atakują. :)
Renata Zarzycka - Piątek, 31 Grudzień 2010 09:52
widziałam to zwierzątko w telewizji ,ale nie zapamiętałam nazwy ,
bardzo ładne zdjęcia i interesujący temat ,
badi - Piątek, 31 Grudzień 2010 08:46
bardzo ciekawe zwierzatko ,o którym nie słyszałem. Szkoda że zdziczali turyści karmią je ciastkami. - to szkodzi każdemu zwierzakowi. Zwierzat jest coraz mniej nie tylko z powodu ekspansji człowieka ale też z powodu głupiego karmienia.
Jan - Czwartek, 30 Grudzień 2010 22:42